ankieta

Czy podoba Ci się nasza strona?

Pokaż wyniki
newsletterstatystyki
  • Odwiedziło nas: 248908 osób
  • Do końca roku: 134 dni
  • Do wakacji: -58 dni
kalendarz

Niedziela, 2018-08-19

Imieniny:

Emilii, Julinana
kalendarz koniec
Logo BIP

Wycieczka do Zakopanego

Jesteś tu: » Strona główna - Aktualności szkolne » Wycieczka do Zakopanego

Wycieczka do Zakopanego

"Jak dobrze nam zdobywać góry..."

         W  środę, 17.06.2015r. musieliśmy wstać wcześniej niż zwykle, ponieważ na ten dzień mieliśmy zaplanowany wyjazd do Zakopanego.

My - to znaczy klasy:IV,V i VI. Jazda autobusem minęła nam miło i szybko, mimo że jechaliśmy aż cztery  godziny. Gdy zajechaliśmy na miejsce, zabraliśmy z "ławeczki przewodników" naszego przewodnika, pana Wojtka, który miał nam towarzyszyć przez dwa dni  pobytu w Tatrach. Zgodnie z planem pan Wojtek zabrał nas do Doliny Strążyskiej. Droga do końca samej doliny (mierząca ok. 2 km.) nie była zbyt męcząca, ale wspinanie na Sarnią Skałkę wymagało nie lada wysiłku.

Warto jednak było, bo widoki były niesamowite!

Po zejściu i odpoczynku na polanie przy szałasach udaliśmy się w stronę północnej ściany Giewontu (15 minut) do wodospadu Siklawica. Widok spienionej wody spadającej po skałach  ze sporej wysokości wywołał naturalną reakcję: "Łał !"

     W drodze powrotnej w samym Zakopanem zwiedziliśmy zabytkowy cmentarz "Na Pęksowym Brzyzku". Z zainteresowaniem słuchaliśmy o tym, co miał do opowiedzenia o zasłużonych dla miasta, Tatr i Podhala nasz przewodnik - swą wiedzę przekazywał nam barwnie; potrafił zainteresować. Tu zakończyliśmy zwiedzanie z panem Wojtkiem i autokarem udaliśmy się na miejsce naszego zakwaterowania, tj. do "Chaty pod Jemiołą".

Sądziliśmy,że po obiadokolacji będziemy mieć czas dla siebie. Jednak niezupełnie.  Okazało sie, że czekał nas jeszcze spacer pod Wielką Krokiew. Tu zobaczyliśmy skocznię, którą mogliśmy dotąd oglądać w TV. Skorzystaliśmy jeszcze z tego, że jeden z kramów z pamiątkami był czynny i porobiliśmy zakupy.

      Następny dzień przywitał nas piękną, słoneczną pogodą. Była ona wymarzona na 6-kilometrową wyprawę do Doliny Kościeliskiej. I tam właśnie zabrał nas "nasz" pan Wojtek. Widoki zapierały dech w piersiach. Powalone drzewa (w 2013r.) przez wiatr halny budziły budziły respekt przed potężną siłą tego tatrzańskiego "niszczyciela"

Ilość szczytów i ich nazw była trudna do zapamiętania. Pamiętamy jednak pięknie położone schronisko "Ornak" i Staw Smreczyński, do którego "odbiliśmy" z głónego szlaku w drodze powrotnej. U wylotu doliny większość z nas zakupiła sobie miejscowy przysmak - oscypki.

          Drugi dzień zakończyliśmy obiadem w pensjonacie, pożegnaniemz sympatycznym panem Wojtkiem i ruszyliśmy w drogę powrotną do Łukowej.

          Wycieczka była udana - dopisała nam pogoda, humory i ... kondycja. Daliśmy radę kilometrom i wysokościom! Czuliśmy zmęczenie, ale mimo to nie ulegliśmy mu. Wiele z pewnością zapamiętamy, a może jeszcze nie raz w góry wrócimy.

Jest jeszcze tyle do zobaczenia i zwiedzenia... . Tatry są piękne! Temu z cała pewnością nikt nie zaprzeczy!

 

                                                         / Wykorzystane zostały teksty sprawozdań zredagowane

                                                   w grupach: Ani, Natalii, Justyny, Piotrka, Patryka i Dominika z klasy VI /


Zaproszenie do galerii

 

Strona głównaPoleć nasLista mailingowaNapisz do nas